Najpierw przepraszam Zuzię, którą uraziłam i ten rozdział dedykuję właśnie jej ;*
Pozdrowionka dla Zuzi
-Nie wierzę. My jesteśmy siostrami?- Monika i Ola się ucieszyły, a potem się przytuliły. Obie miały łzy w oczach. Monika zawsze marzyła o młodszej siostrze, a Ola z kolei o starszej. Jak widać, marzenia się spełniają. Po chwili Ola zaczęła się zastanawiać, czy to ona jest córką rodziców Moniki, czy Monika córką Wysockiego. Postanowiła się zapytać o to Monikę, która była starsza i bardziej się orientowała w temacie.
-Moja mama była w ciąży. Moja siostra, to znaczy wychodzi na to, że córka twojej...- Monika szukała odpowiedniego słowa.
-Mamy- dokończyła Ola. Ola nie czuła się oszukana, bo domyśliła się, że jej rodzice nic nie wiedzieli, ale to oni ją wychowali i nie była w stanie o nich powiedzieć inaczej.
-Córka twojej mamy zmarła. I wtedy musiało dojść do pomyłki- dokończyła.
-A będę mogła się spotkać z naszymi rodzicami?- zapytała Ola. Bardzo chciała ich poznać.
-Z mamą tak, ale z tatą nie będzie to możliwe- przyznała Monika.
-A to dlaczego?
-Tata zginął dwa lata temu w wypadku- Monika się rozpłakała.
To był zimny styczeń. Tego dnia padał śnieg. Na jezdni było ślisko. Monika wraz ze swoim partnerem wyjechała właśnie na patrol. Dyżurny poprosił w imieniu drogówki, aby pojechali im pomóc do jakiegoś wypadku. Gdy dotarli na miejsce Monika wysiadła z radiowozu i podeszła do swojego kolegi z drogówki. On zaczął jej wszystko opisywać. Monika podeszła bliżej jednego z samochodów. Była to czarna Skoda. Spojrzała na rejestrację i nie mogła uwierzyć. Zapytała co z kierowcą. Dowiedziała się, że nie żyje. Rozpłakała się tak, że nikt nie był w stanie jej uspokoić. Widok martwego ojca to tragedia. To wspomnienie tkwiło jej w głowie i nigdy się jego nie pozbędzie.
-Przepraszam, nie wiedziałam- powiedziała zmieszana Ola.
-Nie nic się nie stało- Monika wytarła łzy- Słuchaj, jak wyjdziesz ze szpitala, może spotkamy się z mamą i twoim ojcem i powiemy im o tym- zaproponowała. Chciała jak najszybciej zapomnieć o przykrym wspomnieniu.
-Dobry pomysł Monika- Ola się uśmiechnęła. Monika dostała sms-a od męża, żeby przyjechała jak najszybciej do domu.
-Przepraszam cię siostrzyczko, ale muszę jechać do domu. Artur mnie poprosił- powiedziała.
-Jasne, jedź- rzekła Ola. Siostry się pożegnały i Monika pojechała do domu.
No i teraz pytania
1) Dlaczego Artur poprosił Monikę o przyjazd do domu?
2) Jak zareaguje Wysocki i mama Moniki oraz Oli na wiadomość o tym, że one są siostrami?
Nie ma to jak motywacja ze strony znajomych. Opowiadania pisze się wtedy o wiele szybciej. Jeszcze raz przepraszam Cię Zuziu.